Skip to main content

Posts

Showing posts from December, 2017

siedzę w garażu...

Siedzę w garażu na krześle i rozmyślam. Myślę co zamierzam zrobić i co chciałbym robić. Rozłożyłem farby na półce, włożyłem długopisy i żelpeny do słoiczka. Siedzę sobie przy moim szklanym biurku, piję piwo San Miguel i rozmyślam. Mam ochotę przynieść płótno z domu i położyć na nim jakąś warstwę farby. Mam to jedno płótno jeszcze z kursu 'foundation', które zamalowałem już kilka razy. Ostatnio wykorzystałem je jako tło do nagrania siebie i wyrażenia, i utrwalenia stanu, w którym byłem dzień po tym jak 'A' powiedziała 'E', w mojej obecności, że nie chce z nim być. Powiedziała mu, a dźwięk jej głosu i ruchy jej ciała wypaliły się we mnie jak znamię, że go nie kocha. To wydarzenie zniszczyło mnie kompletnie i już od tego momentu nie mogłem więcej być sobą. To czego byłem częścią uświadomiło mi jak marną istotą jestem i jak bardzo pragnę wrażliwości i przejrzystości ludzkich uczuć. Jednak czy sam jestem w stanie być przejrzysty? Siedzę pomiędzy nimi, a 'A...